piątek, 26 sierpnia 2011

high school

Wczoraj byłam w szkole po raz drugi. Może to dziwne ale jak byłam tam pierwszy raz to az mialam łzy w oczach, dotarło do mnie ze to tu spedze caly rok ( w warszawie mialam 100os w szkole, teraz bede miala prawie 2 tys aaa) A wczoraj NA TOTALNY LAJCIE weszlam, podchodze do ludzi, pytam gdzie mam isc blablabla,poznalam nawet kilka osob. wszyscy bardzo (baaardzobardzo) mili :) to niesamowite! wszyscy chca pomoc, jak slysza ze jestem z zagranicy to pytaja odrazu skąd,po co itd. MIŁO!
ogranęłam tez gdzie mam pierwsza lekcje, zeby wiedziec gdzie isc 1 wrzesnia hehe :)




środa, 24 sierpnia 2011

kolejny dzień w Bothell

dzisiaj wstałam pozno, bo ok 10.30 :< <dla mnie wczesnie,jak na wstawanie do tej pory to pozno>
Pozniej pojechalam do AT&T załatwić telefon. pozniej do sklepu PARTY CITY! jak polski godan, tylko wiekszy! + wszedzie te czerwone kubeczki, juz kupilam troche i przesle tam do Polski :D hahah !



nastepnie do sklepu z ksiazkami,potem starbucks (ktory byl w sklepie :o).



Pozniej pojechalysmy do Ms.Barrows. Moja nauczycielka od zoology :D cool! w Polsce nikt nigdy nie odwiedza swoich nauczycieli. Lisa mieszkala nawet u niej przez kilka miesiecy w czasie trwania programu wymiany haha :D slodko! Poznalam tez Brian'a, jej syna. bedzie seniorem w tej samej szkole wiec znam juz kolejna osobe  :) ok 16 wrocilysmy do domu.

Rozlozylam sobie laptopa, zgadalam sie z Zuza ze pogadamy na skype. siadam a tu wchodzi Lisa i mowi ze wychodzimy 'right now' wkurwiona opuscilam pokoj :/ pojechalysmy do Country Village, obejrzec jakies pierdolone tkaniny :/ wrocilysmy po jakies godzinie. super. pogadalam troche z Zuza< <3 > na skype. i musialam zrobic obiad (makaron i sos, 100% z paczki - wrzucasz wszystko do garnka i po 20 min masz obiad super -,-) Tricia poszla spac <idobrze> posiedzialam troche z Lisa i Rosa :-)



Ludzie zaczynaja mnie wkurzac. nie wiem co sie dzieje. W ogole mam pierwsze przejawy niecheci. ponoc to normalne.

CIESZE SIE ZE JESTEM Z EUROPY! ze uzywam nozy do obiadu, ze jem warzywa i owoce, ze chodze pieszo a nie jezdze wszedzie samochodem. bless

Justyna

ps jutro znowu do szkoly, zrobic zdjecia do ID :)

wtorek, 23 sierpnia 2011

high school + mall

A więc, dzisiaj rano byłam zapisać sie do szkoły. Jest ogromna! aaa ;) mam nawet mapke, no coz, gdzies te 2 tys uczniow musi sie codziennie pomiescic :D
Mam też juz plan lekcji :> a więc:
PIERWSZY SEMESTR
1. geometry
2. english
3. us history
4.drawing and design
5. intro to drama <teatr!>
6.vertebrate zoology <bedziemy kroic zwierzaki :< wzielam tylko dlatego, że chce w nastepny semestrze forensics <kryminologia> a potrzebuje do tego coś z biologi> ponoć babka jest zajebista(byla host mom mojej kolezanki wiec spoko!)

DRUGI SEMESTR
1. geometry
2. english
3. us history
4. ceramics <woohoo!>
5. technical theater < fajna opcja! robienie dekoracji, ogolnie caly stuff w teatrze, sounds good>
6. forensics <kryminologia, jaram sie :D>
mapka, plan i broszura z opisami przedmiotow
AAA.. za tydzien pierwszy dzien w american high school! <bojesie>
+ ok 13 pojechalysmy z Lisa i Rosa do centrum handlowego. kupilam torbe,sweterek, 2 pidzamy <so cute> i kilka naszyjnikow :> oczywiscie zahaczylysmy o JAMBA JUICE <yummy!>
Pozniej po Tricie do pracy, i do Woodinville, wymienilysmy jakies kupony na czapki <dostalysmy je na meczu> i oczywiscie do fast fooda na obiad :< KFC. nie no lubie fast foody ale ile mozna! codziennie! :D + AMERYKANIE SĄ LENIWI, STRASZNIE LENIWI :D 
Wrocilysmy do domu ok 18.30 i zdecydowalysmy sie z Rosa przejsc sie po okolicy. oczywiscie STARBUCKS! <3 ale nie mam zdjec zadnych bo iphone umarl w tym czasie. poszlymy tez do sklepu i kupilam <uwaga uwaga> szczoteczke z justinem biberem! wtf , i gra muzyczke (baby) <jeblam> hahah lol

Juz w domu, mialysmy fun we 3. Wdychalysmy hel z balonow spiewaja rozne piosenki. Hahah, uwielbiam hel! Jest 22:46 a ja padam, to przez to wczesne wstawania. ehh. dobranoc!

buziaki
tesknie, Justyna

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Baseball game

Wczoraj byłam na baseball game z Tricia, Lisa,Rosa and Donna. w sumie bylo spoko:) Aquasox <nasza druzyna> wygrala wiec gitasnie. zjadlam amerykanskiego hot doga YAY! (btw mozna bylo wybrac parowke, i byla jedna 'polish sausage' haha)


Dzisiaj bylam w dwóch sklepach z Lisa i Rosa. Kupiłam kapcie, conversy zielone (tylko 40$ yay!), kosmetyki jakies,gazete i troche amerykanskich slodyczy,hihi. Pozniej pojechalysmy z Tricia do Tacomy, po jakies plytki, bo bedziemy wykladac patio przed domem<ławeczki i te sprawy>
jedyne zdjecie z dzisiaj, vanilla frappucino

buziaki Justyna  

niedziela, 21 sierpnia 2011

PIERWSZY DZIEŃ W USA




JESTEM TU , w Bothell :) jak narazie jest super!

Lot byl spoko :) Leciałam z Izą,Kasią,Moniką i Marta<:*>,:) do Amsterdamu siedzialysmy razem, bo pani stewardessa byla strasznie mila i zalatwila nam miejsca :):) pozniej biegiem na boarding do USA :):) bylo spoko!siedzialam z Marta.. mialysmy dla siebie caly rzad bo ludzi nie bylo :D:D GENIALNIE! jedzenie pyszne bylo, nawet pizza<pod koniec lotu> i lody na deser.

Na lotnisku odebrala mnie host mama i Lisa z Niemiec. I sie zaczelo :):) na poczatku troche sie wstydzilam mowic po ang, ale teraz to juz luzik :):)rozumiem jakies 80% wiec jest git! Kiedy nie wiem o co cho po prostu pytam :>

Dojechalysmy do domu (malutki ale przytulnyy) zanioslam walizki, posiedzialysmy chwile w salonie, pogadalysmy sobie troszke. Potem pojechalysmy do domu przyjaciolki Trici, kilka ulic dalej. (kolejny sliczny dom, + ponoc bedziemy tam wpadac czesciej heh) obejzalysmy troche filmu (i love u philp morrris) smieszny. Pozniej po pizze: i to wlasnie byla nowosc: pojechalysmy do pizzeri i zamiast dostac gotowa pizze, dostalysmy zrobiona ale jakby nie upieczona, czyli facet robi na naszych oczach pizze , ale zamiast upiec ja odrazu tam.. daje na wynos. i robi sie to samemu w domu :D:D <lenistwo amerykanow haha:):)> pozniej do domu, zjedalsmy pizze na werandzie na tylach domu,ahh :):) pozniej pojechalam z Lisa do centrum handlowego, kupilam sobie pokrowiec do iphona tylko. jak wracalysmy to zapytalam czy mozemy przejechac obok high school. myslalam ze tlyko zobacze wejscie i tyle. ale nie :):) Lisa stanela na parkingu szkolnym(takim jak w filmach) i pokazala mi dokladnie wsyztskie budynki szkoly z zewnatrz, ale dobre i to! + powiedziala ze pierwszego dnia idzie ze mna do szkoly zeby pogadac sobie ze swoimi bylymi nauczycielami, hehe :):) milo!

 wejscie do szkoły


szkoła z drugiej strony
parking szkolny

a i pokoik mam sliczny, co prawda nie jakis wielki, ale jest uroczy, mam nawet spore łozko, szafke wlasna, szafe na ubrania, wlasne gniazdka i lampke. jest FAJNIE!

baloniki dostalam na lotnisku od host family! cute



+ w listopadzie albo grudniu do Kanady jedziemy prawdopodobnie hehe :):)

dzisiaj bylam na meczu baseballu, ale jestem starsznie zmeczona i opisze to jutro. BUZIAKI

Justyna

wtorek, 31 maja 2011

początek

A więc, przyszly rok szkolny spędze w USA. Dostałam rodzinke w stanie Waszyngton,w miescie Bothell.
Fascynacja wyjazdem zaczela się około rok temu, przeczytałam wszystkie blogi wymiencow.. zajarałam sie tym mocno. Teraz patrze jak powoli marzenia sie spelniaja. Jestem przeszczesliwa ze spedze rok w zupelnie innym miejscu. Wlasciwie mam juz wakacje (luzy w szkole).. beda one trwaly około 14 miesiecy, poniewaz jak juz wiadomo.. oceny z czasu trwania programu nie licza sie w polskiej szkole. czas na przygode! uhu

xoxo
Justyna