piątek, 28 października 2011

Homecoming week,game and dance

a wiec, jak wiadomo przezylam pierwszy i ostatni amerykanski Homecoming w moim zyciu :
homecoming week:

tablica w sali od matmy, w kazdej sali byla informacja jaki jest dzien, co by nikt nie zapomnial :D

niedosc ze prawie cala szkola byla przebrana (tak, nauczyciele tez) to na kazdym lunchu byly rozne gry, juniors(moj rocznik) wygrali huhu :P

te gry na lunchu. Melanie reprezentowala juniors :D Neon Day

w piatek mielismy skrocone lekcje, poniewaz bylo Homecomig Assembly! kocham amerykanskie hs!


jejciu. nauczyciele sie poprzebierali i wystawili jakies przedstawienie o tym ze musimy pokonc Ballard podczas football game! dobry fun byl! :D pani od biblioteki przebrana za wrozke i jezdzaca na hulajnodze hah, albo Ms.Barrows jako mistrz Karate xD



na poprzednim assembly byla kostka z tancami 'shufflin etc' , tym razem bylo spiewanie, juniors(my) mielismy 'Grenade-Bruno Mars' az dziwnie, wszyscy (nawet chlopaki) znali tekst i darli sie ile sil w plucach. oczywiscie wielka rywalizacja miedzy juniors a seniors , wiec musielimy byc glosniej haha XD

maskotka, cougar z kostka :D

w piatek poszlam na Homecoming Football Game. ahh! bylo cudownie :)
siedzialam oczywko w sektorze dla uczniow! aa! pozatym ze rozwalilismy Ballard, tak. tak. pokonalismy ich jakies 50 do zera!

przerwa, a my juz wygrywamy 35 do zera.pzdr!

w przerwie marching band wystapil , zgasili wszystkie swiatla na stadionie, muzycy(uczniowie) mieli siwatelka przy butach i wygladalo to zjawiskowo!:)

 probowalam tego typowego amerykanskiego 'sera w sprayu z krakersami' haha w sumie ok!
Z meczu wyszlam wczesniej, bo zdecydowalysmy uniknac korkow na parkingu :) pojechalam z Kaylyn, Melanie i Rosa do Diary Queen na typowego amerykasnkiego shake'a :D umowilysmy sie tam z Kirsten i Sarah.

 wrocilam do domu okolo polnocy! bawilam sie swietnie! i to bez kropli alkoholu! sukces <3

HOMECOMING DANCE:
ok 15 pojechalam do domu Kaylyn sie szykowac. bylo tam kilka osob. makijaze, wlosy te sprawy.

znudzona ja. w sensie. strasznie szybko sie ogarnelam, bo w sumie musialam sie tylko pomalowac, wiec lazilam i robilam dziwne zdjecia haha :D

w samochodzie! jedziemy do domu Melanie.// Rosa i Kelsey.

w domu Melanie.// Kaylyn, Melanie,Kelsey,ja, Rosa 
wszyscy! w domu Melanie :) pozniej byl pyszny dinner. btw. najpiekniejszy dom ever! jejciu jak z bajki,serio ;)

po obiedzie pojechalismy do szkoly na dance :)

dance! :)
na scianach kazdy kto kupil bilet byl 'przyklejony' i pary razem, jak widac Rosa byla moja randka,haha :D (nie mam pojecia czemu przykleili nas razem, no ale okej :D) + amerykanie sie chyba nigdy nie naucza mojego nazwiska pisac :) 
z Rosa i Jane :)

pictures time :) luuudziska <3 <3

z Rosa w kiblu :D

z Rosa i Kaylyn :)

BYLO CUDOWNIEEEEEEE <3 jestem przeszczesliwa! wszystko jest bardzo dobrze <3

 co  u mnie jeszcze , hmm :D we wtorek mialam wycieczke do zoo! pierwszy raz podroz szkolnym autobusem! a w zoo spotkalam polke z dzieckiem, haha! pogadalam sobie i bylam happy :D






w srode mialam probe techniczna na wielkie scenie! aaa! jaram sie opor <3 <3



a teraz jestem chora, znowu :< masakra! te zmiany temperatur mnie zabija :<
buziaki <3
Justyna
MUA ! <3

czwartek, 20 października 2011

Seattle + nowosci

A wiec w zeszly piatek pojechalam do Seattle autobusem z Rosa i Kaylyn :) hihi! bylo super! mam sporo zdjec.
jak widzieliscie Bezsennosc w Seattle ,to te wszystkie miejsca z filmu odwiedzilam m.in.! :) aa! kocham usa!
czyli m.in pike place market, museum of art, zjadlam typowy amerykanski chowder, czyli taka jakby zupe z warzywami. nie wiem co jeszcze! a! wiem!
widzialm polski sklep, wchodze a tam wszystko po polsku! aa! szok! za kasa wisiala wielka mapa polski, to ja sie pytam po ang czy dziewczyna mowi po pl, a ona odpoiwedziala mi po polsku, a ja jej nie zrozumialam, to bylo straszne! nie moglam zdania zlozyc po polsku :< na skype to zupelnie inaczej, bo wiem ze musze gadac po polsku i sie jakos przestawiam. Nie no ogolnie po jakies 3 min sie rozkrecilam i normlanie juz gadalam :) dziewczyny patrzyly na mnie zdziwione, haha. ich miny kiedy sobie gadalam z kasjerka po 'innemu' haha :D + kupilam delicje! <3 <3 + ta dziewczyna dala mi adres do sklepu z polska zywnoscia w okolicach Woodinville (czyli miasteczko obok) :-))))

polski sklep :D

a teraz troszkie zdjec:
 z mumia, mrau XD
hee :D w jakims tam sklepie Rosa i Kaylyn


 gum wall :D
 ja i gum wall, spokojnie! nie dotknelam tego :D
 gum wall, Rosa and Kaylyn
 hah
 haha :D smieszne zdjecia

 Columbia Tower, 40 pietro, starbucks. Kaylyn <3
ja na gorze :) starbucks
--
wrocilismy do domu jakos ok 19, wlasciwie wrocilysmy i odlozylam rzeczy tylko, bo przyjechala po nas mama Kaylyn i pojechalysmy do jej domu. mialysmy zamiara obejrzec film, ale okazalo sie ze jest jakies spotkanie Mormonow u jednej z dziewczyn w domu :D (domyslam sie co teraz polowa z wa mysli,haha.
nie nie! to nic dziwnego! Mormoni to normalni ludzie, tyle ze nie pija kawy,alkoholu i nie pala papierosow. i zamiast skladac rece do modliwty oni skladaj jakby ramiona, nie wiem jak to opisac. tak jakby trzymac sie za lokcie od obu rak ) bylo baaaardzo faaaajnie :D serio! ahh ah ah! :D
a wiec, to bylo w wielkiiim domu (ktory wygladal jak ten z Juno hahaha )jednej z dziewczyn, nie pamietam dokladnie jej imienia, haha. Nicole chyba.
mozna bylo sobie woskowac brwi. hahah pierwszy raz w zyciu to robilam LOL :D oczywko za darmo. byla profesjonalna kosmetyczka! fajniuchnie!
bylo tez duuuzo zarcia, jakies toritlle, ciasta, soki, coca cola, no wszystko! aaa :D
robilismy takie bransoletki np. ja zrobilam w kolorach mojej szkoly, czyli royal blue, black and white :D i po srodku napis 'believe' :):)
wrocilam do domu po 21 ! czyli najpozniej tu w USA jak narazie.
zdjecia:

z kamykami! Melanie,Kaylyn,Rosa i ja (btw. Melanie dzisiaj podwiozla mnie do domu <3 ahhh! a jest rocznik 94! wszyscy tu maja samochody noo!)

Melani i Kaylyn, czyli obcinanie wlosow i wklejanie do pamietnika hahha xD OK!

Kaylyn i Sarah (btw. rezyserka w mojej one act! tez rocznik 94)

umm. ja

woskowanieee :D ahhaah
-------------
Co jeszcze u mnie nowego, hmm:D a wiec w zeszly wtorek wystawilismy nasze przedstawienie :D!!!!
ogolnie polegalo to na tym ze jest 7 rezyserow (seniors, glownie rocznik 94) i oni wystawiaja krotkie 20-30 min przedstawienia. jest konkurs, 3 najlepsze sztuki wystawiaja sie w piatek (28.10?) a reszta w sobote (29.10?)
 uhu! moj debiiut na prawdziwej scenie, prawdziwa sztuka i do tego po angielsku ! aaaa :D wyszlo super! ocenialo nas jury. zaraz po przedstawieniu mielismy spotkanie z sedziamy w green roomie haha! jak w filmach normalnie! kanapy, dywany te sprawy! a to wszystko tylko w jednym malym high school. jejciu!

Dzisiaj po szkole mielismy ogoszenie wynikow i co i co i cooooooo! jestem nominowana za 'najlepsza mala rola!' aaaaaa! :D jaram sie opor! bylo okolo 80 aktorow, a oni mnie wybrali! aaa :) jestem przeszczesliwa! :):) aczkolwiek nasza sztuka nie wygrala, wiec przedstawiamy w sobote:) ale jestem jedna z dwoch osob nominowanych z naszego castu ! :) happy!

lubie moje nazwisko tu haha :D GRAZALA! <3
-


Co jeeeszce. hmm
*Na halloween mam juz plany! ide Trick or Treat z kolezanka z drama-Kathryn, jej siostra i Rosa :) najpierw do jej domu (woodinville) zrobic obiad a pozniej cukierki. musze tylko kupic jakis kostium hah :>
+ w nastepna srode ide do Haunted House, z nimi rowniez :D boje sie! latarke na bank biore!

*zaraz bede prawdopodobnie dekorowac dom na halloween, bo nie mam duzo pracy domowej :):)

*Co do homecoming to Melanie zaprosila mnie na dinner przed, czyli o 18 w sobote u niej w domu. a pozniej wszyscy razem jedziemy na homecoming dance.

*Homecoming game jutro, ide z ludzmi z drama rowniez :) <3

*Homecoming week! :) wszyscy byli poprzebierani ! nawet nauczyciele :D na bling day, nauczyciel od matmy zalozyl raperski kajdan z wielki znakiem PI hahha xD wygladalo to przekomicznie.W pon poszlam do szkoly w dresikach. niektorzy naprawde sie wczuli, np. John, chlopak z ktorym siedze na geometrii wzial taki kocyk z rekawami i oczywko pidzamka :D
jutro class color day, czyli : seniors- niebieski, juniors-czarny, sophmores-bialy. czyli ja czarny! :)

Melanie i Rosa. powrot do domu :)
football game, Rosa(Finland) i Luciano(Brazil)  


ogolnie u mnie bardzo doobrze! <3 wlasciwie to w koncu moge powiedziec. JEST ZAJEBISCIE! <3
buziaki, Justyna! <3

czwartek, 13 października 2011

pazdziernik- czyli HAPPY DZASTINA! :)

A wiec o! hello! :)
Nie mam pojecia co pisac, dzieje sie cholernie duzo, wydaje mi sie nawet ze nie dalabym rady tego wszystkiego opisac za jednym razem.
hmm
a wiec szkola szkola, jakos leci. cholernie duzo prac domowych- CODZIENNIE! moze nie sa jakies strasznie trudne ale jest ich duzo duzo :<  Moze to i dobrze, bo nabiore systematycznosci po tym roku.
heheh
1) Geometry- niby ma byc latwo, aczkolwiek jest strasznie duzo nowych slow. teraz robimy udowodnianie ''statements'' czyli np. mamy rozwiazane rownanie a musimy udowodnic ze jest prawdziwe krok po kroku. nie jest to tak totalnie proste, w szczegolnosci ze jest to po aniegielsku- Substitute property of equality? Reflexive prop. of eq. ? i tysiac roznych :) i wez sie nie pomyl w tym wszystkim. na szczescie mamy strasznie duzo kserowek ze 'sciagami' i mozemy zawsze z nich korzystac ;)
2) English- heheh ;) przepraszam za te he, ale to pierwsze co mi przychodzi do glowy kiedy mysle o tej lekcji. Jestem happy bo siedze totalnie otoczona chlopakami, FAJNYMI chlopakami :>> HEHEH + jeden ma taki cudowny glos (+akcent) ze poprostu moge go sluchac 24 na dobe xD  ogolnie fajniuuuchnie,
3) US History - najtrudniejsza klasa :( nauczyciel super!! ale przedmiot trudny bardzo. duzo wiadomosci ! dzisiaj mialam ogromny test, uczylam sie caly tydzien a i tak wiem ze nie bede miala A. ehh. ale ok! nie musze miec, wystarczy mi te B czy C ;) + w grudniu biore udzial w DEBACIE! cholera. juz teraz sie stresuje, moja strona to: 'KOBIETY POWINNY MIEC PRAWA DO GLOSOWANIA' vs Rosa (ktora mowi ze nie-temat narzucony z gory jbc) hehehe :D w sumie to mam odpowiednie materialy, musze tylko spisac argumenty i DO PRZODU :D dam rade! a co! :-)
4) Drawing and design- dzisiaj skonczylismy kolejny projekt. Moja Penelope juz dawno oceniona ( na A+ :D) ogolnie nadal kooocham te klase. a praca wisi sobie w sali z moim imieniem i nazwiskiem :D o! zrobie zdjecie niedlugo! :>:>
5) Ceramics- a wiec, uwielbiam te lekcje! odprezajaco bardzo. robimy teraz tacki takie jakby mydelniczki czy cos takiego. kazdy musi miec 4, ja jak narazie nie skonczylam nawet pierwszej (przez zmiane klas itd). Ozdobilam ja : polska flaga na jasnym zielonym tle i napis I <3 POLAND :):) ogolnie milusio! Mam jeszcze druga: polska i amerykanska flaga, pomiedzy nimi serduszko i '2011/12' :D
generalnie na tej klasie poznalam duuuzo ludzi. :):) aktualnie z nimi siedze na lunchu, a jutro jedziemy razem do Seattle (non student day :D) ehh. nie no strasznie sie ciesze ze zmienilam te klasy bo poznalam tyle fajnych ludzi, ze it makes me happy :-) ogolnie najbardziej hang outuje z Kaylyn, Melanie i Rosa :) huh

Lunch B: siedze sobie z ludzmi z ceramics, chociaz generalnie  tylko dwie osoby sa z klasy. reszte poznalam dzieki nim :) np. taki chlopak , urodzil sie na Ukrainie i przeprowadzil sie do US gdy mial roczek. oczywko ma american accent wiec nie skapnelam sie dopoki nie powiedzial. gadalismy sobie sporo o roznicach miedzy naszymi jezykami hehe. sporo slow jest takich samych np. tata, szkola itd XD ogolnie ludzie sa super! zaczynam luuuubic te lunche + moje zycie towarzyskie rozwija sie hehe :):)

6) Zoology: kocham Ms.Barrows! najlepsza nauczycielka ever! :) wiem wiem, mowilam to juz ale no co ja poradze! taka prawda :D sporo materialu, nowych nazw ktorych nawet nie znam po polsku, np. Rotifera, Porifera, Arthropoda etc. teraz robimy LAB konika polnego, czyli zagladamy do srodka i mamy work sheet do wypelnienia :D ogolnie to jestem strasznie zmeczona na ostatniej lekcji, wiec sie snuje i robie jak najwiecej zadan zeby nie miec pd :D nie no, nie wiem czemu ten tydzien byl starsznie ciezki, tzn bylam totalnie zmeczona CODZIENNIE od okolo 12.30 (??) no nie wazne

-----
* w piatek bylam na meczu footballu z Rosa i Luciano (from Brazil) + chlopcy z english class >> > + prawie cala szkola! bylismy w sektorze dla uczniow, czyli stoimi cala gre i sie drzemy!! :D haha :D KOCHAAAAAAAM TO! :D seerio serio! mam zamiar chodzic co weekend! bo energia jest cudooowna :D wszyscy sie integruja i wspieraja druzyne! :D no jejciu! serio , nie do opisania jest te uczucie kiedy jest ten bieg o punkty z pilka. wszyscy skacza i sie dra (ja tez) jak jest punkt, to po prostu aaaaaaaaaaaaaaah! wszyscy sie przytulaja i wrzeszcza ! :D i przybijaja piatki  i ogolnie OGROMNY APLAUZ :D !!!!!!! CUDOWNIEEEEEe! :)

* codziennie mam dwugodzinne proby do przedstawienia! (za dwa tygoodnie aaa!) :) wczoraj mielismy probe + tech. czyli probe ze swiatlami. siedzialam w szkole do jakies 18.30. ehh :D aczkolwiek w trakcie nasza director, Sarah. zamowila dla calego cast pizze :D i zarlismy i cwiczylismy haha! + jesli dobrze zagrasz scenke dostajesz kolejny kawalek haha :D

*dzisiaj mielismy COSTUMING! COS NIESAMOWITEGOOOOOOOOOO! w szkole mamy taki ogromny pokoj, a raczej ooogromna gardrobe pelna ciuchow roznego typu, przez koszule, po sukienki,buty(szpilki i nie szpilki) kapelusze,alladynowe,hinduskie stroje,rajstopy, plaszcze, no cudownie! oficjalnie moja ulubiona sala w calej szkole! moglabym siedziec tam godzinami i sie przebierac! :D

* za tydzien HOMECOMING! jestem zajarana :D juz mam sukienke nawet :> + spirit week czyli:
poniedzialek: Comfy cozy day ! - czyli ubrania typu pidzama,dresiki itd. OK! hehe
wtorek: Neon day! - koloory kolory kolory!
sroda: Blink day! - czyli wszelkiego typu bizuteria i wszystko co swiecace :D
czwartek: Red day! - czyli na czeerwono!
piatek: Class color day! - czyli ubierami sie na kolor naszego rocznika, ale niestety nie pamietam jaki jest nasz (Juniors) wiec musze sie dopytac Kaylyn :D
piatek po leckjach HOMECOMING GAME :):)
a w sobote HOMECOMING DANCE! :D  jestem ogolnie strasznie excited about that <3

* dowiedzialam sie ze moge isc na Prom! mimo ze jestem Junior! wiec jaram sie znowu! :D aczkolwiek to dopiero pod koniec roku! :D :D ale i tak CUDO!

BUZI BUZI BUZI BUZI!
Justyna!

środa, 5 października 2011

szkola szkolaa szkolaaa

Witam! :) Wiem ze malo pisze, ale w sumie nic takiego bardzo bardzo ciekawego sie nie dzieje. Normalny tryb od piatku do piatku-on.  Szkola jak szkola. Codziennie 6 lekcji:
1)Geometry- mam A, robimy rzeczy na poziomie 3 gimnazjum -.- ale przynajmniej ucze sie tych wszystkich nazw np. trojkat rownoboczny,rownoramienny, kat ostry, angle bisector- nie mam pojecia jak to jest po polsku.hehe. codziennie opor duzo pracy domowej. w czym 3/4 to czysta logika, wiec trzeba po prostu duzo myslec.
2) English 11- omawiamy lekture The Crucible, dostalismy foldery( w srodku tabelki np. o postaciach,scenach ,ktore razem uzupelniamy) czytamy lekture w klasie codziennie. wiec kazdy jest na bieżąco. i kazdy musi czytac przynajmniej raz. hehe OK, mam C+, bo zjebalam strasznie trudny Vocab test. 30 slow ze starego angielskiego na nowoczesny, masakra. ale journale wszystkie pisze na 10/10 huhu :> wiec zapewne ocenka niedlugo podskoczy.
3) US History, nauczyciel PRZEGENIALNY! jeju, ja chce takich w Polsce. zawsze sobie z nami gawedzi o Europie ( pochodzi z Portugali, mieszkal tam do 18 roku zycia, choc i tak ma amerykanski akcent hah) mimo ze historia usa jest strasznie zawiklana i jest bardzo duzo wiadomosci kazda lekcja to przyjemnosc. az sie chce siedziec i sluchac, a raczej uczestniczyc w lekcji, bo class polega na ciaglym kontakcie nauczyciel-uczen. cudownie. :)
4)Drawing and design - z powodu mojej nieobecnosci w zeszlym tygodniu musze dokonczyc moja Penelope Cruz, ehh. nie moge sie za to zabrac. wiec stwierdzilam ze moze w weekend to zrobie heh :) a obecnie w klasie rysujemy zwierzeta, nie mam pojecia jak to jest po Polsku, w kazdym razie nie uzywamy olowka tylko takie czarny cienkopis. :) ogolnie moja ulubiona lekcja! (btw. ja jak juz mowilam muzyka jest zajebista, Ms.Avery ostatnio puscila SOUNDTRACK Z ONCE <3 no cudownie)
5) a wiec DRAMA, mialam te lekcje do dzisiaj. poniewaz stwierdzilam ze nie dam rady, ludzie sa wspaniali. najlepsza klasa ever. ale niestety zmienilam na ceramike,bo wstydze sie bardzo wystepowac przed publicznoscia, a mielismy raz w tygodniu assignment: scenka wiec o :( szkoda szkoda.i nauczyciel genialny. ale w drugim sem mam z nim TECH.THEATER wiec spoko :)

LUNCH B. - siedze z roznymi ludzmi, no i zawsze z Rosa. czasem z ludzmi z US history class, czasem z drama class. w sumie myslalam ze ten amerykanski lunch bedzie jakis niesamowity,a to tylko normalna przerwa na jedzenie o.O

6) Zoology - aaaaa :D rozszerzona biologia, tyle ze dzial zwierzeta, a raczej INVERTEBRATE ANIMALS, wiec te wszystkie pajaki,owady i osmiornice hehe. nauczycielka przegenialna! aaaj :) Moja ulubiona! :) Ms.Barrows (ta u ktorej bylam w domu) .sporo nieznanych slow, ale sobie jakos radze. przyjemnosc przyjemnosc. hhehe, 25 pazdziernika mamy Field Trip do Zoo z nia ,hehe :D

po szkole mam proby do One Act, czyli przedstawienia :) ludzie sa spoko wiec przyjemnie sie tam siedzi i 'cwiczy' choc glownie sie opierdalamy i gadamy :D

a no dzisiaj mialam jakas zalamke czy cos. nie wiem czemu. caly miesiac sie trzymalam dzielnie, a dzisiaj JEB. cos jakby we mnie peklo, rozryczalam sie w szkole w trakcie drama class, poszlam do pielegniarki. wszyscy mili. jejku. nawet nieznani ludzie na korytarzu pytali 'everything is fine?'etc. przesiedzialam sobie tam caly period. pielegniarka zalatwila mi pass (jakby zwolnienie ze nie musze wracac do klasy) i rozmowe z counsellorem, zeby odrazu zmienic plac.bylo mi strasznie milo.

plany na najblizszy weekend: piatek-proba do One Act, sobota - lunch z koordynatorka + proba do OA.
niedziela- rysowanie + lazy day.

--------------------------
#16 Drogi sa podzielone na 4 pasy,w  tym jeden, pierwszy od lewej jest dla samochodow 2+,czyli na przyklad jak jedzie cala rodzina to moze jechac szybszym pasem ruchu zeby nie stac w korkach.

#17 W kazdej szkole jest dziennik elektroniczny

#18 Amerykanie pija z plastkikowych kubkow, nie jednorazowych. takich jakby ze Starbucksa, ze slomka. i przewaznie pija napoje z puszek a nie z butelek 0.o

#19 Jest tu pelno przedziwacznych ludzi, np. dziewczyna ktora nosi czarne ciuchy, odblaskowe rekawiczki,bransoletki i naszyjniki + powiedziala jak sie przedstawiala ze przewaznie chodzi bez butow i dlatego jej stopy sa takie pokaleczone (WTF?!) na dodatek ma chlopatasia swojego, ktory wyglada jak krasnal i jest takim typowym graczem w Tibie < JEJCIUUU> obsciskuja sie non stop, troche dziwnie bo wygladaja strasznie mlodo, jak calujace sie dzieci czy cos hmm

#20 WSZYSCY SIE PYTAJA 'HOW ARE YOU?' no wszyscy! nawet kasjerki, sprzedawczynie i ochroniarze

#21 Ludzie zakladaja tu dresy i kapcie do szkoly (nawet dziewczyny) i nikomu to nie przeszkadza


-----------------------------
u mnie 20, ide sie myc.
BRANOC!
Justyna
ps. NAUCZYLAM SIE W KONCU OTWIERAC LOCKER YAY :D
-------------------------------
CHALLENGE FROM ROSA:
8 random things about myself:
1. I like green apples
2. My surname means 'Grzysmall'
3. I like Rosa's german accent when she's talking to pets
4. My favourite stores are H&M and American Urban Outfitters
5. I love green tea, I'm addicted
6. Last month I fell in love with 'How I met Your Mother'
7. I like wearing sweaters.
8. 'I used to lick walls when i was a kid' ? no no no, the last fact is: I like my yellow blanket
branoc

środa, 28 września 2011

ciekawostki z zycia w USA

Z racji tego, ze jestem chora i jestem uwieziona w domu mam sporo czasu aby pisac na blogu.
Postanowiłam wciągu tego roku zrobic liste ciekawostek, cos w stylu porownac kultury w punktach. :) co jakis czas bede dodawala porcje nowych ciekawostek. aczkolwiek nie bedzie to jakies takie naukowe, zwykle rzeczy ktore tu sa inne niz w Europie. ENJOY!

#1 Amerykanie maja gdzies to jak wygladaja, nie znaczy to ,ze wszyscy sa grubi i zaniedbani. Kazdy jest traktowany rowno, nie wazne jak wyglada, jak sie ubiera lub czego slucha.

#2 Amerykanie non stop sie usmiechaja! Wszyscy mowia 'hi! how are you?' nawet w sklepie przy placeniu czy w kawiarni przy zamawianiu. Podczas mojej podrozy do domu codziennie mija mnie jakies 15 samochodow, i w ciagu 20 minut otrzymuje 15 albo i wiecej usmiechow. niesamowite. choc na poczatku bylam w szoku

#3 W amerykanskich szkolach jest srednio 2 tys uczniow, poniewaz wszystkie dzieci z miasteczka chodza do jednej szkoly

#4 Kazda szkola ma swoja druzyne football'owa, ktora gra w lidze. w kazdy weekend sa mecze.

#5 W kazdy piatek jest SPIRIT DAY, czyli wszyscy zakladaja niebieskie ubrania, bluzy szkoly, footballisci koszulki druzyny, cheerleaderki stroje. (nawiazanie do #4)

#6 Nauczyciele tu sa normalnymi ludzmi z ktorymi mozna pogadac o wszystkim. Wszyscy ubieraja niebieskie koszulki w piateki (nawiazanie do #5)

#7 Jesli jestes nieobecny w szkole
a) odrazu szkola dzwoni do rodzicow  (nie ma przynoszenia usprawiedliwienia napisanego na kolanie po miesiacu :D)
b) piszesz maila do nauczyciela i on przesyla Ci co masz uzupelnic,prace domowe.

#8Tak, codziennie mamy te same lekcje, i mamy 3 przedmioty obowiazkowe (math, english, us history) Mozna wybrac 7 periodow ale wszyscy biora 6.

#9 Szkola zaczyna sie o 7.10 i konczy 13.40, codziennie

#10 Zolte autobusy, a wiec tak tak. mlodziez tu nimi jezdzi, aczkolwiek wiekszosc 16+ ma swoje samochody lub dojezdza z rodzicami

#11 Cala szkola jest wyposazona w komputery (apple) w kazdej sali sa laptopy, z ktorych korzystaja uczniowie. Np na zoology dostajemy sheet do wypelnienia na jakis temat.. mamy pol godziny i laptopa. pozniej sprawdzamy.

#12 W kazdej sali jest rzutnik i jakby tablica, tyle ze komputerowa, nauczyciel ma cos jakby dlugopis elektorniczny i pisze nim po 'tablicy'. Nie widzialam ani jednej tablicy z kreda .

#13 Nikt tu nie sciaga, oszukuje czy kloci na nauczycielami. Nauczyciele to spoko ludzie, ktorzy chca przekazac wiedze i robia to na prawde dobrze. Wszyscy maja do nich szacunek.

#14 Prace domowe przewaznie zawieraja cos co robilismy na lekcji. Wiec nie ma stesu przy ich odrabianiu. nie ma tez siedzenia godzinami przy ksiazkach. Wszytsko robimy w klasie.

#15 Omawianie lektury: kazdy uczen dostaje lekture na lekcji, musi wpisac swoje imie,nazwisko i rok uzytkowania. Czytamy fragmenty na lekcjach i omawiamy, nie ma tak jak w Polsce ze termin i sprawdzian ze znajomosci streszczenia. hehs

Okej. napisze wiecej soon! bo teraz jestem troche zmeczona, choc zapewne jutro nie pojde do szkoly znowu. ehh. dawno nie bylam tak chora. pozdrawiam
Justyna! :*

poniedziałek, 26 września 2011

chora :(

A wiec chora jestem, łe łe  :(
nie poszłam dzisiaj do szkoły ehh, za to gadałam z Polska (MRAU <3) i ogladalam how i met your mother 
caly weekend tez chorowalam, czyli no kolorowo :|
aczkolwiek nie bylo tak zle, spedzilam 3 dni z Tedem Mosby i Carrie Bradshaw :D HEHA
 mam nadzieje ze mi sie poprawi bo chce jutro isc do szkoly. dostalam zaproszenie na breakfast with honor society heee. w sumie nie wiem dokladnie na czym to polega, tyle tylko ze bede zwolniona z 1st period :D i poznam jakis ludzi w szkole, no i + inegracja z exchange students :) OOOOOOOK!

w sumie nie mam zadnych zdjec nowych
Nie wiem tez co napisac
pauza

nie wazne
pozdrawiam wszystkich!
a w szczególnosci tych którzy dzisiaj poprawili mi humor ! <3 <3
tesknie
Justyna

czwartek, 22 września 2011

życie w Bothell

A więc moi drodzy, stwierdzilam ze czas uporzadkowac tego bloga  bo notki sa starsznie chaotyczne :)
życie w USA na wymianie jest w miare proste, w znaczeniu.. szkola, dom, treningi,proby, dom, szkola itd. no i nie jest non stop kolorowe, jak ktos moze myslec. jak tesknota złapie to ciezko sie oderwac od skype, łzy leca.
aczkolwiek ten wielki homesick juz chyba za mna, tak mi sie wydaje. mam nadzieje!
Ogólnie moje zycie tu wyglada mniej wiecej tak: dom, szkola, dom,szkola, dom, szkola, weekend, dom,szkola. aczkolwiek szkola tu daje tysiac razy wiecej mozliwosci. szkola to nie miejsce gdzie sie chodzi 'bo musze' to miejsce spotkan z przyjaciolmi, a przy okazaji mozna sie czegos nauczyc. zupelnie bezstresowo. nauczyciele nie oceniaja ile punktow miales dobrze w pracy domowej, tylko ile starales sie zrobic zadan. na przyklad, na zoology, jesli zrobisz cala kartke pracy domowej masz najwyzsza ocene. aczkolwiek roznica jets tu ze uczniowie nie oszukuja. az dziwnie, nikt nie mysli o sciagach i przepisywaniu prac domowych. ze szkoly wychodze z usmiechem a nie z mysla ' o nie musze tu wrocic jutro' :)

Jakby nie patrzec nie mam za duzo zdjec nowych.aparatu prawie nie biore ze soba :D jak juz to iphonem, ale jakos nie bardzo mi sie chce. hehs [LJ- leniwa Justyna]

W niedziele bylam w Puyallup na FAIR :) czyli jednym z tych slynnych amerykanskich festynow, kurcze nie wiem jak to nazwac. oczywiscie park rozrywki! ah! uwielbiam to! w sumie spedzilam w tej czesci z roller coasterami jakies 2h he :)
niestety nie mam zbyt ciekawych zdjec
frozen yogurt

Rosa na fair

konkurs na najwieksza dynie!

wystawa krolikow, patrzcie co znalazlam. oczywiscie musialam zrobic zdjecie. aco!
  
zalegle zdjecia:


lazienka w kinie, haha OK


z Rosa. w sali kinowej! pozdreky

sala kinowa 2! pzdr

Ogolnie nie wiem jeszcze co napisac :) o wiem!
AMERYKANSKIE NASTOLATKI!
Jak wiadomo ameryka jest krajem bardzo wielu kultur. prawie wszyscy tu maja korzenie europejskie. bardzo wiele nazwisk jest wloskich, czeskich, litewskich, hiszpanskich, polskich!, ukrainskich, rosyjskich etc.
Jak ktos ma korzenie europejskie mowi o tym jak o skarbie, aczkolwiek nigdy tam nie byl (na ojczyznie i mean) nie zna jezyka, a nazwisko takie ma bo prababcia tu wyemigrowala. no coz
Jesli chodzi o te subkultury, to TAK! to prawda. sa czirliderki, sportowcy, nerdy, luzerzy, normalni ludzie, artysci, mangowcy, freaki, skateci, drama kids etc.
aczkolwiek nie ma czegos takiego jak w filmach, ze jest wojna miedzy nimi. kazdy zyje sobie w swoim ekosystemie. nikt nikogo nie przezywa, nikt sie nie kloci. ja musze sie przyznac ze mam znajomych z wielu srodowisk ale trzymam sie najbardziej z drama kids.
btw. jak juz mowilam footballisci nie sa glupi! serio. kolejny przyklad, Nathe, koles z ktorym siedze na matmie, kto jak kto ale on jest chyba najlepszy w klasie. zadania rozwiazuje w minute :) nie ze są jakies bardzo trudne, ale on je robi w chwilke i to bez bledow! :)

w mojej szkole jest jeszcze dwóch exchange studentow, poza mna i Rosa. 2 chlopakow- jeden z Hiszpani drugi ze Szwecji. oh my god (sa spoko, mili i w ogole luz. jako koledzy + jestesmy z tej samej oragnizacji + mamy razem international club :) ) ale zachowania amerykanskich nastolatek sa nieco dziwne. a mianowicie chlopcy maja stala eskorte piszczacy dziewczyn xD serio serio, hahah :D zabawne toto :D

kilka zaleglych zdjec:
slynne zolte szkolne busy :>


jak narazie nie musze jezdzic busem szkolny ale od stycznia bede musiala codziennie rano i po poludniu tym o to busem jezdzic. bo Tricia zmienia prace i nie bedzie mogla nas podwozic, damn it!

tym typowo amerykanskim akcentem koncze swoja notke. bo lekcje wzywala :/ napisalam juz essay na 400 slow o konstytucji + powinnam sie pouczyc do jutrzejszego testu z vocab. ehh. niby bezstresowo do szkoly, ale jakies obowiazki sa :)
buziaki
Justyna